Dziś jest r.




Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj,
bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca, i w Tobie mam zawsze nadzieję.
(Ps 25, 4)




Ksišżki






Kto doświadczy upokorzenia na tej ziemi - tego sam Bóg wywyższy w wieczności.



           Siódma zasada przypomina nam Kazanie na górze: "Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie" (Mt 5, 10). Sam Jezus pociesza tych, którzy cierpią na tej ziemi z powodu Królestwa Bożego. Będzie inaczej, będzie nagroda! Ta chrześcijańska nadzieja nie pozwala nam jednak patrzeć biernie, kiedy inni niesprawiedliwie cierpią. Trzeba pomagać, bronić, walczyć, tak jak sam Jezus pomagał cierpiącym, osądzonym, potępionym. Nie wystarczy jednak sama walka o sprawiedliwość na tej ziemi. Nasza rzeczywistość jest większa i sięga aż do wieczności, podlega najsprawiedliwszemu z sędziów. Trzeba walczyć dla cierpiących tak, jakby sprawiedliwość zależała jedynie od naszego zaangażowania się w tej sprawie, a zarazem trzeba zachować przy tym pokój serca, jakby wszystko zależało od Boga... Nie zawsze jednak można walczyć. Szczególnie jeżeli chodzi o niesprawiedliwość, którą przeżywamy sami. Jezus przed Piłatem nie mówił wiele i w końcu w ogóle już się nie bronił. Zostawił sprawę do rozpatrzenia Sądowi Ostatecznemu. Trzeba modlić się o łaskę mądrości, która potrafi rozróżnić sytuacje, w których lepiej jest czekać na sąd Boży. Sama myśl o wieczności umacnia pokorę i umiejętność znoszenia niesprawiedliwości.
          
           Czy ufam Bogu doświadczając upokorzenia?



Do góry



© 2001 - 2012 @  |